Jak zacząć swój bullet journal?

W ostatnim wpisie o używanych przeze mnie narzędziach do planowania i organizacji opisałam pobieżnie system bullet journal. Ponieważ nie jest to zjawisko rozpowszechnione w Polsce, chciałabym mocniej wgryźć się w temat i wyjaśnić, na czym rzecz właściwie polega.

Jeśli więc chciałbyś, czytelniku, dowiedzieć się jak stworzyć planner skrojony na swoją miarę, zapraszam do lektury.

Z ideą bullet journal zetknęłam się pod sam koniec grudnia zeszłego roku. Od zdjęcia pięknego, starannie prowadzonego notesu z tagiem #bulletjournal, wyłowionego na instagramie trafiłam na google, a stamtąd na stronę pomysłodawcy systemu, designera z Brooklynu, Rydera Carrolla.

Po obejrzeniu filmiku prezentującego całą ideę, wiedziałam, że muszę to wypróbować. A że akurat na dniach miał się zacząć 2016 rok, nie było lepszego momentu na start!

Od czego zacząć?

Potrzebny będzie notes i długopis. Tak naprawdę byle jakie.

Swój bullet journal zaczęłam prowadzić w zwykłym zeszycie w kratkę, który został mi po studiach. Stwierdziłam, że jeśli system się u mnie sprawdzi, przeniosę go do porządnego notatnika, co zresztą nastąpiło już po dwóch miesiącach.

starynowy

stary vs. nowy

Kiedy wrzucisz w google hasło „bullet journal”, oprócz bardzo minimalistycznego dziennika twórcy tego systemu, wyskoczy mnóstwo przykładów obłędnie kolorowych notatników wysokiej jakości, ze starannie kaligrafowanymi nagłówkami i cytatami, mnóstwem naklejek, stempli, rysunków i dekoracyjnych taśm washi. Nie przejmuj się tym. Osoby, które korzystają z tego systemu często są papierniczymi maniakami ze skłonnościami do ciągłego bazgrania. Wiesz, takimi, którzy zbierają spinacze do papieru w dziwnych kształtach i karteczki samoprzylepne we wszystkich kolorach i rozmiarach, a w sklepie papierniczym dostają palpitacji ze szczęścia. Takimi, jak nie przymierzając, ja.

Żeby prowadzić bullet journal, naprawdę nie trzeba mieć całego zaplecza materiałów. Twój dziennik może być tak prosty lub tak ozdobny, jak tylko zechcesz – na tym polega piękno tego systemu! Dopasowujesz go do swoich potrzeb i upodobań na każdej płaszczyźnie.

Ok, znalazłeś długopis, zorganizowałeś sobie notes, otwierasz go i… co dalej?

Pierwsze strony zajmie indeks – bardzo ważny element, który pozwala odnaleźć się w pozornym chaosie wszystkiego-w-jednym-notesie. Polecam przeznaczyć na to 2-4 strony, w zależności od grubości zeszytu. Wychodzę z założenia, że lepiej więcej niż mniej – w końcu łatwiej kijek pocienkować, niż go potem pogrubasić. Mój notatnik ma przewidziane miejsce na spis treści: 3 strony.

indeks

indeksy – gotowy i samodzielnie zrobiony

Po indeksie zaczyna się numeracja stron – druga rzecz niezbędna, by się nie pogubić. Warto numerować na bieżąco w miarę zapełniania zeszytu, na wypadek, gdyby jakąś kartkę trzeba było wyrwać.

Każdy nowy miesiąc czy listę rozpoczynamy od kolejnej czystej strony, a następnie wpisujemy odnośnik z jej numerem do spisu treści. Proste.

Dlaczego BULLET?

Nazwa całego systemu wzięła się od „bullets” – znaczników, które definiują to, co zapisujemy w dzienniku, czyli np.:

  • zadania do wykonania

  • wydarzenia

  • spotkania

  • notatki

W swoim wprowadzeniu Ryder Carroll proponuje prosty klucz, który użytkownicy przejmują lub modyfikują w swoich dziennikach. Mój prezentuje się tak:

klucz

Jest oparty na tym podstawowym i wzbogacony o kilka elementów.

Możesz wybrać dowolne znaczniki i dowolne kategorie. Pamiętaj tylko, że nie warto ich mnożyć i komplikować, bo zamiast przejrzystego, ułatwiającego planowanie klucza otrzymasz kod Enigmy, do którego będzie trzeba zaglądać za każdym razem, gdy będziesz chciał coś zanotować. Trzymaj się prostoty i tego, co dla Ciebie intuicyjne i czytelne. Ja na przykład w ogóle nie używam kodowania tematów kolorami; próbowałam, ale po prostu się u mnie nie sprawdza.

Co w środku?

Bullet journal składa się z dwóch rodzajów wpisów: z jednorazowych oraz tych, które cyklicznie się powtarzają. Poniżej pokażę i opiszę te, które dla mnie działają najlepiej. Pamiętaj jednak, że Twoje potrzeby mogą być inne i że możesz dowolnie dodawać, odejmować i modyfikować pomysły w swoim bullet journal!

CYKLICZNE

Co miesiąc

Rozkład miesiąca

Każdy miesiąc zaczynam od „monthly log” – kalendarza połączonego z listą celów i zadań. Początkowo korzystałam z oryginalnego sposobu zapisywania dni miesiąca w pionie, ale okazał się dla mnie niezbyt wygodny i miałam za mało miejsca na notatki. Dlatego w kwietniu mój log wygląda bardziej kalendarzowo.

miesiac

Cele i zadania oznaczam znacznikami według klucza. I tak: 4.04 miałam spotkanie w urzędzie (trójkąt), 26.04 idę na tatuaż, a od 2.04 trwa wystawa memów Marty Frej w CK Zamek (wydarzenia – kółka). Dodatkowo mam kilka zadań (kwadraty), także związanych z pracą (romby). Cele i zadania, które wynotuję tutaj, pomagają mi później planować kolejne tygodnie i dni.

Plan treningów

treningi

Mała tabela, w której planuję swoje treningi i zapisuję aktywność fizyczną w danym miesiącu.

Habit tracker

habittracker

Bardzo przydatne narzędzie, jeśli chcesz wypracować jakiś nawyk. W tabeli poziomo wypisuję dni miesiąca, a pionowo – nawyki, nad którymi pracuję. Jeżeli danego dnia udało mi się jakiś wykonać, zamalowuję odpowiadającą mu kratkę. Perspektywa pustej kratki w moim trackerze już nie raz zadziałała na mnie motywująco, gdy nie chciało mi się np. przygotowywać wody z cytryną rano.

Co tydzień

Rozkład tygodnia

Przez dwa pierwsze miesiące bullet journalingu nie robiłam tabeli tygodniowej. Potem jednak stwierdziłam, że widok całego tygodnia naraz jest wygodny i ułatwia planowanie, więc dodałam go do mojego plannera (uwielbiam tę elastyczność!).

tydzien

W każdym tygodniu przenoszę odpowiednie zadania, spotkania i wydarzenia z listy miesięcznej. Uzupełniam je też mniej ważnymi punktami, jak zakupy czy sprzątanie, po czym wszystkie przypisuję do konkretnych dni tygodnia.

Tygodniowy plan posiłków

planposilkow

Tabela, w której notuję, co zjadłam. Pomaga powstrzymać się od podjadania między posiłkami i (trochę mniej) od pochłaniania słodyczy, słonych przekąsek i ogólnego junkfoodu. Nie mam wystarczającej determinacji do liczenia kalorii i proporcji między węglowodanami, białkiem i tłuszczem. Znam teorię, a zapisywanie pomaga mi kontrolować, czy mniej więcej się jej trzymam. Zawsze też przyjemniej jest zapisać „grillowany łosoś z brązowym ryżem i sałatą z vinegret” niż „pizza i hamburger”. Nawet jeśli jest odwrotnie, gdy chodzi o przyjemność jedzenia.

Codziennie

Rozkład dzienny

Po prostu plan na konkretny dzień. Nagłówek z datą i dniem tygodnia oraz lista zadań, spotkań, wydarzeń, czasem wzbogacona notatkami, cytatami i czymkolwiek jeszcze przyjdzie Ci do głowy w ciągu dnia, co uznasz za warte zapisania.

bujo1dzienny

W miarę wykonywania kolejnych zadań, oznaczasz je jako rozpoczęte, wykonane, anulowane lub przeniesione. Migracja jest ważnym elementem bullet journalingu, ponieważ prowokuje do refleksji nad danym zadaniem. Widzisz pustą kratkę pod koniec miesiąca lub dnia i zastanawiasz się: dlaczego nie wykonałeś tego zadania? Czy jest ono naprawdę ważne? Czy warto je przenosić na następny miesiąc/dzień?

Ja najczęściej przenoszę na kolejny dzień, bo nie znoszę uczucia, że coś wisi mi nad głową. Tylko wizytę u weterynarza z naszą Aferą odkładam z miesiąca na miesiąc – w kwietniu muszę się wreszcie spiąć!

JEDNORAZOWE

Kalendarz roczny

kalendarz

Zdecydowałam się umieścić mini-kalendarz na 12 miesięcy na początku mojego dziennika. Dzięki temu mam możliwość szybkiego rzutu oka na odległy termin w razie potrzeby. Ponieważ ten notes zaczęłam w marcu 2016, mój kalendarz kończy się na lutym 2017.

Plan szeroki – future log

To miejsce, w którym zapisuję odległe wydarzenia, o których wiem z dużym wyprzedzeniem. Ponieważ bullet journal jest tworzony na bieżąco, nie mam możliwości przekartkowania go do odpowiedniej daty, jak w klasycznym plannerze. Stąd potrzeba „szerokiego planu”, który u mnie, podobnie jak w instrukcji na stronie, wygląda tak:

future log

Stronę dzielę na 3 części – każda odpowiada jednemu miesiącowi. Na cały rok potrzebuję więc 4 stron. Umieściłam go zaraz na początku, po kalendarzu rocznym. Zapisuję tu urodziny, święta i inne uroczystości, a także wydarzenia i spotkania, o których wiem wcześniej. Przy rozpisywaniu danego miesiąca zaglądam tutaj i przepisuję je.

Dzięki future log na pewno nie zapomnę, że w maju muszę zarezerwować bilety na pociąg i kupić prezent na ślub kuzyna w czerwcu. Nie ocknę się też na ostatnią chwilę w listopadzie spanikowana, że muszę wymienić dowód osobisty.

Kolekcje”

Czyli listy, tabele i wszelkie inne wpisy, które sprawiają nam przyjemność, ułatwiają funkcjonowanie i pomagają w organizacji. To może być naprawdę wszystko! Zerknij tylko, jakie pojawiły się już u mnie:

kolekcje

Blogi użytkowników bullet journal pękają od pomysłów na nowe kolekcje i można łatwo ulec pokusie, żeby mieć je wszystkie. Jednak, żeby journal spełniał swoje zadanie, trzeba wziąć poprawkę na to, co naprawdę jest Ci potrzebne. Sama miałam chwilę zawahania przy szalenie popularnym wśród blogerek gratitude log, gdzie zapisuje się codziennie 2-3 rzeczy, za które jest się wdzięcznym. Stwierdziłam jednak, że nie jestem osobą, której sprawiałoby to przyjemność i przynosiło korzyści – robiłabym to pewnie na siłę i irytowała się przy tym, więc nie ma dla mnie sensu w tym przypadku podążać za tłumem.


Na koniec jeszcze kilka dodatkowych uwag dla tych, którzy chcą zacząć prowadzić swój bullet journal:

  • nie inwestuj w wypasiony notes i inne materiały, dopóki nie przekonasz się, że system Ci odpowiada;
  • nie bój się, że coś będzie „nie po kolei” – indeks i numeracja stron naprawdę pomagają ogarnąć ten pozorny chaos;
  • zastanów się, czego oczekujesz od plannera, a potem jak to zrealizować w notesie;
  • bądź krytyczny wobec inspiracji innymi – wszystko filtruj przez swoje potrzeby;
  • pamiętaj, że Twój bullet journal może być taki, jaki chcesz – minimalistyczny lub ozdobny, skoncentrowany na całym Twoim życiu lub tylko na jednej dziedzinie (np. pracy czy szkole), zawierający takie układy, tabele, listy, jakich potrzebujesz;
  • nie spiesz się – poświęć 15-20 minut wieczorem na to, żeby w spokoju i skupieniu zaplanować kolejny dzień.

Mam nadzieję, że udało mi się w miarę przystępnie wyjaśnić ideę bullet journal i może nawet kogoś przekonać do wypróbowania tego systemu.

Jeśli masz wątpliwości, pytania, jakaś kwestia wymaga jeszcze rozjaśnienia, albo po prostu chcesz powiedzieć, że to super sprawa / beznadziejny pomysł – zapraszam do komentowania!

Reklamy

One thought on “Jak zacząć swój bullet journal?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s