Gdy spełnia się marzenie

Niby od dawna marzyłam o własnym mieszkaniu i o urządzeniu go po swojemu. To było jednak marzenie zepchnięte na margines świadomości, takie, którego realizacja była zupełnie poza moim zasięgiem. Dopiero gdy zaczęło się spełniać poczułam, jak mocno tego chciałam.

Oczywiście mam dziką radochę z urządzania mieszkania, nawet jeśli urządzam je na razie tylko w swojej głowie. Meble zaczęłam wybierać już na samym początku remontu. Wprawiałam tym Tomka w niezmienne zdumienie, bo PO CO? Przecież jeszcze nic nie wiadomo, jakie kolory, jaki plan, jakie dokładnie wymiary, wszystko może się sto razy zmienić… Jednak moje planowanie się przydało – byłam w stanie dokładnie wskazać, gdzie i w jakiej ilości chcę mieć kontakty i włączniki światła.

Zresztą cieszy mnie wszystko, co z tym związane. Nawet ten pierwszy, brudny etap remontu z kuciem, gruzem i kładzeniem nowej instalacji elektrycznej. Tak, nawet ten etap, o którym wszyscy mówią, że jest najgorszy, że brud i pył, a cegłą smarka się jeszcze później przez 3 dni.

Cieszy wybieranie próbek farb i późniejsze mazanie nimi po ścianach. Cieszy zakup całej torby gniazdek i przełączników światła („Tomek, my mamy CAŁĄ TORBĘ KONTAKTÓW!”). Radość daje nawet latanie z wiadrami gruzu z 4. piętra przez 9 godzin, że nie wspomnę o widoku czystej podłogi.

zalety M

Teraz, gdy wynieśliśmy gruz, możemy ruszać dalej. Przed nami szpachlowanie, wyrównywanie, gipsowanie i malowanie ścian, cyklinowanie podłóg, odnawianie drzwi i inne prace wykończeniowe. Przeprowadzka przestaje być odległym punktem na horyzoncie!

Wiem, że ostatnio piszę nie dość, że rzadko, to jeszcze tylko o mieszkaniu. Jeśli nie macie dość tego tematu – co powiecie na wpis o moim „remontowniku”, który ułatwia mi planowanie wszystkiego, co z remontem związane?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s