Bullet journal – w czym pisać? Przegląd notesów w kropki

Jednym z najczęściej powtarzanych pytań dotyczących bullet journal jest „gdzie kupić notes w kropki?”. Dlaczego akurat kropki są takie popularne i skąd je w ogóle wziąć – na te pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym wpisie.

Dlaczego wolę kropki?

W szkole nie znosiłam pisać w zeszytach w linię i zdecydowanie wygodniej było mi z kratką. Jednak na bullet journal wybrałam notatnik w kropki. Jeśli przyjrzeć się zdjęciom publikowanym w sieci, okazuje się, że większość bullet journali prowadzona jest właśnie w notesach z kropkowanymi stronami. Skąd ten szał?

Bullet journal jest plannerem, w którym nie tylko zapisuje się ważne sprawy, ale też tworzy tabele, a  bardzo często także rysuje i maluje. Dla wielu osób jego warstwa estetyczna jest równie ważna, co wartość praktyczna. Przyjrzyjmy się więc najpopularniejszym typom liniatur pod kątem spełniania tych funkcji:

  • linie – chyba najwięcej (najładniejszych) notesów występuje w wersji liniowanej. Nadają się świetnie do pisania: prowadzenia dziennika, przepiśnika albo nawet kolekcji różnych list. Jednak czy w takim notesie da się wytyczyć tabelę? Nawet w pośpiechu i bez użycia linijki? Nie bardzo, a na pewno średnio estetycznie. To dla mnie dyskwalifikuje liniowane notatniki w roli bullet journal – większość moich rozpisek opiera się na tabelkach.
  • gładki – zazdroszczę ludziom, którzy potrafią równo pisać na gładkim papierze. Moje pismo zawsze od połowy linijki idzie w górę i wszystkie notatki mam po skosie :) Plus, podobnie jak w przypadku liniowanego papieru, trudno wytyczyć równe linie tabeli. Sprawę może częściowo załatwić wynalazek z podstawówki – liniuszek, jednak używanie go zawsze było dla mnie strasznie niewygodne. Przesuwa się to, wypada, a kiedy chce się coś zapisać szybko, na kolanie to już w ogóle tylko przeszkadza. Z plusów: stronę można naprawdę dowolnie zagospodarować, bo zupełnie nic nas nie ogranicza i żadna liniatura nie odwraca uwagi od treści.
  • kratka – w większości zeszytów kratkowanych nadruk jest dość mocny. Dla mnie jednak kratka nawet nie musi być bardzo wyraźna, żebym miała wrażenie, że strona jest „przeładowana” (busy, jak to zgrabnie ujmują Amerykanie). A jeśli dodam jeszcze swoje linie tabel i notatki… wszystko traci dla mnie czytelność. Jednak po kropkach to właśnie kratka jest dla mnie najlepszym wyborem na bullet journal – pod warunkiem, że jest naprawdę delikatna.

Według mnie kropki łączą zalety papieru gładkiego i w kratkę: dają notatkom swobodę i przejrzystość, ale pozwalają też zachować porządek, równo pisać i rysować. To jest główny argument dlaczego na bullet journal wybieram akurat kropki: moje rozpiski są przejrzyste i czytelne, a jednocześnie estetyczne.

Nadal nie wiesz, czy kropki są dla Ciebie? Na zalinkowanej poniżej stronie można skomponować i pobrać wzór kropkowanego papieru w pdf, a następnie wydrukować i wypróbować (:

SQUARE DOTS GENERATOR

Skąd wziąć notes w kropki?

Niestety, notatniki o kropkowanych stronach nie są jeszcze na naszym rynku rozpowszechnione. Poniżej opisuję te, które można dostać stacjonarnie lub online i według mnie zasługują na uwagę. W nazwach zawarłam linki do stron producentów lub sklepów*.

* To nie jest wpis sponsorowany. Żaden z linkowanych tu sklepów nie płaci mi za reklamę – opisuję jedynie ofertę. Mam doświadczenie z zakupami w Latarni Mola i ten sklep mogę z czystym sumieniem polecić.

Leuchtturm 1917 Medium – najbardziej popularny notes używany jako bullet journal tak na Zachodzie, jak i u nas. Ma dużo zalet: 249 numerowanych stron, wyznaczone miejsce na spis treści, wygodny format A5, możliwość wyboru spośród 20 kolorów twardej okładki, kieszonka, zamykanie na gumkę i zakładki z tasiemek. Za wadę niektórzy uznają papier – pismo trochę prześwituje na drugą stronę, jednak to kwestia indywidualnych wymagań; mnie to zupełnie nie przeszkadza. Pewną niedogodnością jest też cena (ok. 50zł) i słaba dostępność stacjonarnie. W sklepie Latarnia Mola (stacjonuje w Poznaniu jako księgarnia Bookarest), który jest oficjalnym dystrybutorem Leuchtturm 1917 w Polsce, można zamówić dowolny kolor okładki z wybraną liniaturą (uwaga! lepiej przeglądać na komputerze – w mobilnej wersji strony są duże błędy!). Takiej oferty nie widziałam w innych polskich sklepach internetowych, gdzie kropkowane zazwyczaj są tylko niektóre kolory.
Notesy Leuchtturm w kropki dostępne są też w sklepach:

  • twojepioro.pl (sklep stacjonarny w Krakowie, ul. Skotnicka 175),
  • architekci-sklep.pl (+ sklep stacjonarny w Warszawie),
  • maluje.pl (+ sklep stacjonarny w Warszawie),
  • Wariackie Papiery w Galerii Mokotów w Warszawie,
  • bywają również w Empiku online

Jeśli wiecie o jeszcze jakimś miejscu, internetowym czy stacjonarnym, w którym można kupić te notatniki, dajcie znać! Będę uzupełniać wpis :)

Moleskine Legendary Notebooks Large – marka bardziej rozpowszechniona, znana i lepiej dostępna niż Leuchtturm, ale moim zdaniem ich produkty nie są warte swojej ceny. Do bullet journal często wybierany jest rozmiar L o wymiarach 13 x 21cm, z 192 stronami, miękką okładką, zamykaniem na gumkę, kieszonką i zakładkami. Jest on analogiczny, choć wyraźnie węższy od LT1917 Medium. Słyszałam również o niezbyt dobrej jakości papieru (ok. 70g/m2), co może wszystko zepsuć szczególnie dla tych, który piszą piórem. Dobre video – porównanie Moleskine i LT1917 zrobiła Boho Berry: KLIK
Notatniki Moleskine są dość często spotykane w sklepach internetowych i stacjonarnych, ale oczywiście kropkowanych jest najmniej. Kropki nie występują też raczej w atrakcyjnych wersjach limitowanych okładek, ale w standardowej ofercie można znaleźć wystarczająco atrakcyjne kolory. Moleskine L kosztuje przeważnie ok. 50-60zł.
Można ich szukać tu: Paper Concept (+ sklepy stacjonarne we Wrocławiu, w Warszawie i Katowicach), twojepioro.pl (sklep stacjonarny w Krakowie, ul. Skotnicka 175), moleskine.sklep.pl , moleskines.pl i Empiku online, a także w dobrze zaopatrzonych, większych sklepach papierniczych i w TKMaxx.

Rhodia Webnotebook A5 – notesy z jeszcze trochę wyższej półki, o bardzo gładkim, grubszym papierze (90g/m2), często wykorzystywanym nawet do kaligrafii. Wadą jest niestety cena – około 60zł za 192-stronnicowy notes w twardej okładce. Zamiast notesu można również kupić kropkowane bloki Rhodia, które są tańsze, a pozwolą wypróbować jakość papieru przed ewentualną inwestycją w droższy notatnik. Okładki występują tylko w kolorze czarnym i pomarańczowym, mają kieszonkę, zakładkę oraz zamykanie na gumkę. Moim zdaniem, jeśli już chce się wydać taką sumę na notes, to lepiej wybrać Rhodię Webnotebook A5, niż Moleskine L – cena podobna, ilość stron i dodatki takie same, a jakość papieru lepsza.
Znalazłam je tupapmania.pl, f-pen.pl, wiecznepiora.eu, pioromaniak.pl, twojepioro.pl (sklep stacjonarny w Krakowie, ul. Skotnicka 175).

MemoBook – kropkowane notatniki polskiego producenta, które w dodatku są obecne na rynku już od 2011 roku! MemoBook ma okładki w kropy i kropki w różnych wersjach i kolorach, 214 stron i niestandardowy format pomiędzy A4 i A5 (24 x 19,5cm). Cena jest bardzo przyjemna (13-20zł). Niestety, wadą jest cienki, prześwitujący papier: gramatura to tylko 70g/m2. Można je obejrzeć i pomacać w księgarniach Świat Książki – ja właśnie tak zrobiłam i nie zdecydowałam się na zakup ze względu na jakość papieru.
Dostępne tu: memo-book.pl, księgarnie Świat Książki (stacjonarne i internetowa).

Nuunadobry design, limitowane okładki, nadruk na brzegach stron… A to tylko dodatek do 256 stron grubego (120g/m2), białego papieru w kropki! Format jest nieco większy niż A5, a kropki są gęściej rozmieszczone niż w innych notesach. Niestety wadą jest bardzo ograniczona dostępność: online nuuna.com i stacjonarnie w wybranych miastach świata – lista TUTAJ. No i ta cena… 25€ plus kolejne 10€ za przesyłkę! Owszem, jestem papierniczym oszołomem, ale wydawanie ok. 150zł na NOTES nie mieści mi się w głowie. Bałabym się w nim cokolwiek napisać. Dodatkowo, trafiłam ostatnio na blogu How to Bullet Journal na porównanie jakości notesów Nuuna i LT1917 i okazało się, że różnica jest niewielka – poza ceną. Na niekorzyść Nuuny przemawia też to, że tusz lubi się na jej papierze „rozlewać” – chodzi o ten efekt cieniutkich niteczek odchodzących od głównej linii.

Inne notesy w kropki, które znalazłam

O notesach, które wymieniam poniżej, nie potrafię powiedzieć wiele więcej, niż to, że są w kropki. Są na tyle niszowe, że nie ma na ich temat wielu opinii. Postanowiłam jednak je wymienić, może komuś przypadną do gustu na tyle, żeby zaryzykować i sprawdzić :)

Magdalena TekieliPapier Love Ecco White, Papier Love Ecco Marine

MerelySusan – pojedyncze egzemplarze i limitowane edycje, czyli kropki raz są, a raz nie ma. Okładki są urocze, np. notatnik z ptaszkiem

Sigel Conceptum – zdarzają się w TKMaxx, choć na stronie producenta nie ma już do wyboru opcji liniatury w kropki.

Paper-Oh – zestaw dwóch notesów A5 po 80 stron każdy.

Notesy CIAK – escribo.pl


Jak wiecie, sama korzystam z notesów Medium Leuchtturm1917 i prawdopodobnie przy nich zostanę. Wprawdzie przeszłam solidne zauroczenie Nuuną, ale minęło, gdy przeczytałam o „piórkowaniu” tuszu na jej papierze. Na razie planuję tylko zakup bloku Rhodii do ćwiczeń kaligrafii.

Mam nadzieję, że ten wpis wprowadzi trochę porządku do kropkowego chaosu informacyjnego. Dajcie znać, jeśli wiecie gdzie jeszcze można kupić wymienione przeze mnie (albo całkiem inne!) notesy w kropki!

Advertisements

33 thoughts on “Bullet journal – w czym pisać? Przegląd notesów w kropki

    • Natalia pisze:

      Ja mam jeden ukochany cienkopis i chociaż papier faktycznie jest cienki, to nie prześwituje bardziej niż w LT :) także spokojnie, jak się dobierze odpowiednio „pisiadło” to się da ;)

      Liked by 1 osoba

  1. wrosia pisze:

    Są jeszcze CIAKI w kropki dostępne na ESCRIBO (https://www.sklep.escribo.pl/Nowa-kolekcja-obuwia – wiem, że ten link jest dziwny ale tam są naprawdę notesy ;-)), a tu recenzja z notesami tej firmy (https://youtu.be/kdhpbY6UZAQ i https://www.youtube.com/watch?v=9uaqjbeX7wI). Leuchtturm są w Galerii Mokotów w Warszawie w Wariackich Papierach na pierwszym piętrze – na ich fanpafge na FB widać na zdjęciach z 16 czerwca, że mają całą szafkę.

    Liked by 1 osoba

  2. Anka-Skakanka pisze:

    O matko, nawet nie wiedziałam, że ten mój bzik odnośnie przeładowania zeszytów w kratkę kratką ktoś jakoś nazywa ;)

    Na dniach już pisałam w komentarzu, że bardzo przemawia do mnie bullet journal i mam zamiar spróbować. Szukałam zeszytu w kropki, bo kropki do mnie przemawiają, ale stacjonarnie w moim mieście nie ma takowych (na początek szkoda mi trochę kasy na niewiadomojakizeszyt + przesyłkę).

    Mówi się trudno i bierze się, co jest ;) Wzięłam zeszyt, a właściwie kołonotatnik, w kratkę Oxfordu. Czy będę zadowolona? Się okaże. Na razie denerwuje mnie to przeładowanie kratką (serio nie można jej zrobić delikatniejszej???) i zapach kartek, ale ciągle powtarzam sobie, że kosztował 8 zł i jak na początek jest wystarczający. Zwłaszcza, że piszę czarnym piórem/długopisem, więc nie będzie się może aż tak odznaczać i dawać po oczach.

    Oczywiście już na pierwszej stronie źle sobie rozplanowałam co nieco (chwała wynalazcy ołówków i gumek do ścierania!), ale się nie poddaję :)

    Liked by 1 osoba

    • AG Words and Crafts pisze:

      Oxford ma papier bardzo dobrej jakości, ale TA KRATKA… Jednak powinien się bardzo dobrze sprawdzić :) Powodzenia w tworzeniu bullet journal i nie przejmuj się, jeśli coś będzie nie tak! Sprawdź co to takiego i w następnym dniu/ tygodniu/ miesiącu to zmień :)
      Busy to takie wygodne słówko! Pomieszczenie może być busy, przestrzeń i kartka papieru też <3

      Lubię

    • AG Words and Crafts pisze:

      No niestety, też żałuję. Pozostaje internet lub drukowanie własnego kropkowanego papieru, np. z pomocą tego generatora, który podlinkowałam. Ewentualnie wyprawy po sklepach plastycznych, papierniczych, biurowych, księgarniach… A nuż dopisze szczęście :)

      Lubię

    • AG Words and Crafts pisze:

      Trudno mi powiedzieć, bo nie używałam go w takiej roli. Jednak ponieważ to notes, o którego zawartości decyduje się samodzielnie, myślę, że się sprawdzi.
      Do umawiania spotkań można wykorzystać rozpiski miesiąca lub future log (planowanie długoterminowe). Notatki można zrobić bezpośrednio obok/pod listą zadań na dany dzień lub przeznaczyć na to osobną stronę. Pełna dowolność.

      Lubię

  3. Anka-Skakanka pisze:

    Właśnie trzymam w ręku mój pierwszy notes w kropki :) Na początek wybrałam MemoBook. Faktycznie papier cieniutki i chyba skończy się używanie pióra i przerzucę się na długopis, ale poza tym – fajna wielkość, wyznaczone środki kartek, kropki nie rzucają się w oczy jak kratka w Oxfrodzkich zeszytach. Brakuje mi tylko miękkiej okładki. Czy się sprawdzi – się okaże. Jeśli kropeczki będą mi odpowiadać – następny będzie Leuchtturm.

    Co ciekawe – nie używam spisu treści – jest mi niepotrzebny, bo i tak wiem, gdzie co mam, a poprzednie miesiące spinam spinaczem, żeby od razu otwierać na obecnym :)

    Liked by 1 osoba

  4. Daria Stolarska pisze:

    W Świecie Książki w Arkadach Wrocławskich widziałam dzisiaj MemoBooks za 9.90 i 19.90. Jedne i drugie mają 108 stron, różnią się okładką. Te droższe mają trochę grubsze i bardziej błyszczące, w kolorowe kropki, a ten tańszy ma matową czarną okładkę z dużym białym napisem. Wzięłam go na próbę.

    Liked by 1 osoba

  5. Agnieszka Skarbińska pisze:

    Wow, zazdrościsz mi ;-) Już dawno nikt mi niczego nie zazdrościł. Po czterech latach miętoszenia projektów budowlanych na białym papierze na studiach, umiejętność pisania – równo, prosto i do tego ponoć ładnie – została mi (jak sądzę) na całe życie.

    Liked by 1 osoba

  6. Roni pisze:

    Do tej pory kupowałam Moleskine w TK Maxx ale niedawno znalazłam piękne notatniki Castelli https://kalamarz.net/CASTELLI-c146#t do tworzenia Bullet Journal, wprawdzie nie są typowe w kropki, a w kropkowane linie, na tyle delikatne,że super się sprawdzają zarówno w tworzeniu ramek jak i punktowym planowaniu. Papier jest cudny – piórem wiecznym nic nie przebija na drugą stronę co dla mnie jest mega odkryciem bo uwielbiam pisać piórem wiecznym. Nie mogłam się tylko zdecydować którą okładkę wybrać bo wszystkie piękne :-)
    MemoBook też mam i potwierdzam – nie da się pisać piórem, kartki cieniuteńkie chociaż bardzo mi ich wielkość odpowiada.

    Liked by 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s