Czerwiec – podsumowanie i linkodsiewnia

Czerwiec minął mi nawet nie wiem kiedy. Mrugnęłam tylko, przysięgam, i już mamy lipiec! Połowa roku za nami i mam wrażenie, że przy takim tempie ani się obejrzymy, a już będą święta…

Podsumowanie czerwca

Czerwiec, choć minął szybko, nie był dla mnie zbyt produktywnym miesiącem.

Zaczął się od wypadku: w ramach zapewniania sobie atrakcji na Dzień Dziecka, potknęłam się o własne spodnie i poleciałam na rękę. Okazało się, że ręka była złamana, a przynajmniej NADłamana, w związku z czym sporą część miesiąca zajęły mi wizyty i kontrole u lekarza.

 

Na szczęście to już za mną, ręka się goi i odzyskuje sprawność, ale właściwie przez cały miesiąc niespecjalnie mogłam pracować, a i treningi poszły w odstawkę. W ogóle czerwiec był dla mnie unieruchamiająco-wypadkowy: parę dni później poślizgnęłam się pod prysznicem i łupnęłam tym nadłamanym łokciem w ścianę, zaliczyłam potężną migrenę ze wszystkimi atrakcjami dodatkowymi, miałam też wycinane znamiona (szwy i gojenie blizn odkłada treningi o kolejne tygodnie), a pod koniec miesiąca oparzyłam palce prawej ręki opierając się o nagrzany palnik płyty. #agałamaga.

Na szczęście były też dużo bardziej przyjemne wydarzenia.
Na początek wyjazd do Trójmiasta na ślub mojego kuzyna. Wyszykowanie się na uroczystość w 3 dni po złamaniu ręki stanowiło pewne wyzwanie, ale z pomocą kuzynki dałam radę. Żałuję tylko, że nie mieliśmy czasu iść na plażę i musiałam zadowolić się widokiem morza z oddali.

Pin up girl! 🍒❤🍒 • • • #pinup #pinupgirl #pinupdress #cherry #redlips #redhead #ginger #dalamrade #znieruchomąręką

A post shared by AG Words and Crafts (@agwordsandcrafts) on

 

Odwiedziłam też z mamą imponujący klasztor pocysterski w Henrykowie. Piękna sobota, słońce, błękitne niebo, cudowny zabytek, a dookoła las – czego więcej trzeba?

henrykow

A w ostatnią niedzielę czerwca wzięłam udział w warsztatach kaligrafii. Spodobało mi się to na tyle, że mam już swój zestaw małego kaligrafa, zawzięcie ćwiczę i jestem już zapisana na następne warsztaty! Mój instagram  pewnie już niedługo zaleje fala prób i błędów.

 

Lipiec będzie moim czasem na powrót do normy – do porzuconych nawyków, do zdrowego jedzenia, planowania i organizacji czasu, a także do regularnego pisania!

Linkodsiewnia

czyli na co ciekawego trafiłam w czerwcu w internetach:

Do poczytania

Najbardziej niebezpieczne zdanie świata – za autorem: Wcale nie chodzi mi o „Ja nie zrobię? Potrzymaj mi piwo”. Tylko o jedną z najgłupszych rzeczy jakie kładzie się nam od dziecka do głowy.

7 sposobów na zabicie swojej produktywności – Pani Swojego Czasu jak zawsze nikogo nie oszczędza, ale to dobrze! Sama widzę w sobie te szkodliwe tendencje – czas to zmienić!

5 rad, jak z klasą podziękować za współpracę – czasem warunki proponowane freelancerom wywołują w najlepszym razie pobłażliwy uśmiech. Nie warto jednak wyżywać się na potencjalnym pracodawcy, nawet jeśli jego oferta nas obraża. O tym, jak z klasą odmówić, piszą dziewczyny z Love2Work.

Ciekawostki

Reklama podpasek, w której krew wygląda jak krew [artykuł po angielsku] – czy Was też drażnią reklamy, w których największym bólem kobiety mającej okres jest to, że nie może założyć białych, obcisłych spodni? Ależ może! Bo z podpaską XYZ nie grozi jej (niebieska oczywiście) plama na tyłku i może sobie radośnie śpiewać, że wszystko jest tip-top!
Ta reklama nie mydli oczu, choć niczego nie pokazuje dosłownie. Może nie jest najprzyjemniejsza w odbiorze, ale na pewno ciekawa. I moim zdaniem lepsza, niż udawanie, że jedyną niedogodnością w tym czasie jest to, że nie czuję się swobodnie w ubraniach.

Pozostając w temacie: naukowcy potwierdzili ostatnio, że bóle menstruacyjne mogą być tak mocne, jak przy ataku serca. Zwolnienie lekarskie „z powodu niedyspozycji” przestaje brzmieć tak głupio.

DIY biżuteria z plastikowej butelki – naprawdę efektowny i ładny naszyjnik.

Przyjemnostki

Please, don’t kill Tyrion – piosenka dla fanów Tyriona i „Gry o tron” i nie tylko. W ogóle polecam posłuchać coverów Jonathana – ma bardzo udane rockowo-metalowe przeróbki piosenek Disney’a! Do moich ulubionych należą jednak mashup „Gry o tron” i „Skyrim” i opening do anime „One punch man”.

Wakacyjne zakładki do książek – prześliczne zakładki w błękitach do wydrukowania – od My Pink Plum!

A tymczasem u mnie

Nie było imponująco, plany były o wiele lepsze… Na przeszkodzie stanął zadziorek kostny w tej cholernej prawej ręce i idąca za nim ogólna niemoc, ale w lipcu staję na nogi!
Mimo wszystko napisałam w czerwcu kilka wartościowych testów:

Kim jest introwertyk? – gorąco polecam! Tekst jest dla mnie, jako dość mocnej introwertyczki, bardzo ważny. Będą kolejne! (:

4 proste kroki do organizacji dokumentów

Czerwiec w moim bullet journal


Jak Wy spędziliście czerwiec?

Podzielcie się w komentarzach swoimi wrażeniami z zeszłego miesiąca, pochwalcie się fajnymi linkami – do siebie lub do kogoś!

 

Reklamy

3 thoughts on “Czerwiec – podsumowanie i linkodsiewnia

  1. roxmummymodel pisze:

    Ależ niesamowite podsumowanie. Od złamanej ręki po kaligrafię, kto by się po takim wstępie spodziewał. Mam nadzieję, że podobało Ci się Trójmiasto, bo ja jestem z Gdańska :) Mój czerwiec też jakoś mignął i wiele się zdarzyło, o czym piszę u siebie, więc zapraszam serdecznie, także do zakładki Inspiracje, gdzie dzielę się ciekawymi wpisami innych.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s